19 07 2018
Wyszukiwarka

Dane szkoły

Al. Wyzwolenia 34
58-300 Wałbrzych
tel/fax: 748423592
adres e-mail:
zs2@civ.pl
sekretariat czynny
7.30-15.30
codziennie oprócz czwartków

Dojazd

Ocalić od zapomnienia - pamięć o Polakach żyjących na kresach

Karta Szkolna

 

Mogiłę pradziada ocalić od zapomnienia

Rewitalizacja Wałbrzycha

T-BOT 2013 - ogólnopolskie zawody robotów

 Luty 2013
W
kategorii LEGO Line Follower roboty skonstruowane przez uczniów naszej szkoły były najlepsze:

  • I miejsce zdobył - Niuchacz - Jakuba Aniulisa (1A LO)
  • II miejsce zdobył - Element Jakuba Mnicha (1A LO)

(op. Wojciech Magierski)

A oto wrażenia z zawodów:

W sobotę, 23-02-2013r, w Wałbrzychu miały miejsce ogólnopolskie zawody robotów pod nazwą T-Bot 2013, organizowane przez Zespół Szkół Politechnicznych „Energetyk”, T-Park oraz Wałbrzyskie Koło Robotyki. Zawody odbyły się w kategoriach Sumo, Minisumo, Line Follower, LEGO Line Follower oraz Free Style.
Nasze Liceum było reprezentowane przez Szkolne Koło Robotyki Z.O.N.A. w składzie: Jakub Aniulis, Jakub Mnich, Michał Gadowicz Marcin Dziemieszonek, Paweł Polański oraz Karolina Polańska pod opieką Pana Wojchecha Magierskiego.
Wystawiliśmy łącznie sześć robotów. dwa w kategorii LEGO Line Follower, które zajęły I i II miejsce oraz cztery Minisumo, które, mimo że nie zakwalifikowały się do wąskiego finału, walczyły dzielnie z zaawansowanymi technicznie przeciwnikami.

Z.O.N.A.

  • - Zrobotyzowany
  • - Oddział
  • - Nawiedzonych
  • - Automatyków


Tak brzmiał napis na koszlukach naszej drużyny, będący jednocześnie nazwą szkolnego klubu robotyki.

W tym roku,w wielkiej hali „Darr” S.A. zaprezentowaliśmy się licznie – aż cztery roboty Minisumo tworzone przez niezależnych konstruktorów:

  • - PhantomJakuba Mnicha (Ia)
  • - Blackjack Michała Gadowcza (IIa) i Marcina Dziemieszonka (IIcm)
  • - Cerber Jakuba Aniulisa (Ia)
  • - KavuKaroliny i Pawła Polańskich (IIIa i Ia)

Oraz dwa roboty LEGO line follower:

  • - Niuchacz - Jakuba Aniulisa
  • - Element Jakuba Mnicha


Zapisy miały trwać do 10:00, ale my przyjechaliśmy prawie 2 godziny wcześniej. Mimo, że pracowaliśmy oddzielnie nad różnymi projektami, od początku trzymaliśmy się razem.

Jeszcze poprzedniego dnia spędziliśmy niezliczone godziny w szkolnej pracowni dopracowując i testując w walce nasze roboty. Chcieliśmy mieć pewność że nas nie zawiodą. Ale wiadomo – zgodnie z prawem Murphy'ego – jeżeli coś może się zepsuć to na pewno się zepsuje.

Więc od razu po rejestracji (robot w kateorii Minisumo musi bezwzględnie wchodzić do pudełka 10x10cm i ważyć nie więcej niż 0,5kg) zajęliśmy stół w „Strefie serwisowej”. Mogliśmy, razem z innymi zawodnikami, do woli korzystać z „free wifi”, prądu przemiennego, podwyższonych powierzchni płaskich (stołów) i dohyo (ringu). Rozłożywszy ciężki sprzęt (lutownice, laptopy, multimetry..) przeszliśmy do testowania wszystkich komponentów.

Wkrótce potem zawody zostały oficjalnie rozpoczęte przemówieniami organizatorów, sponsorów oraz prezydenta miasta Wałbrzycha, Pana Romana Szełemeja. Tu miłe zaskoczenie – zostaliśmy wyróżnieni, obok Zespołu Szkół Energetycznych, jako „działający prężnie”.

Po części oficjalnej nastąpiło losowanie grup eliminacyjnych. W kategorii Minisumo było ich cztery po sześć robotów.
Dla tych, którzy nigdy nie widzieli takich zawodów:

robot jednostka w pełni autonomiczna
– musi samodzielnie zlokalizować przeciwnika,
zepchnąć go z ringu i samemu nie dać się podejść.
Ostatni pozostały na ringu wygrywa.
Wygrana =  1 punkt, walka = 2 pojedynki.


Tylko Blackjack i Cerber znalazły się w tej samej grupie. Równie zabójczej jak ta, w której wylądował Kavu. Przyszło nam walczyć ze świetnie przemyślanymi konstrukcjami, tworzonymi przez koła Politechniczne bądź korporacje.
Ale przecież nie zamierzaliśmy się poddać bez walki! Każdy z nas zdobył około 5/10 punktów.


Emocje były ogromne, tym bardziej że nie obyło się bez awarii – w pierwszej walce Kavu trafił na przeciwnika, który uderzył w niego z takim impetem, że wgniótł mu pancerz i uszkodził czujniki. W takim momencie poziom adrenaliny sięga maksimum bo wyjścia są dwa – wycofać się z zawodów albo... biegiem do strefy serwisowej! Tylko doskonała znajomość konstrukcji robota umożliwia błyskawiczną wymianę części. Prawie jak w formule 1!


Inaczej sprawy miały się w przypadku Phantoma – on za przeciwników miał reprezentantów „Energetyka” i kilku pasjontów-amatorów. Zdobył 8/10 punktów co dawało mu promocję do ćwierć finału!!

Około godziny 14:00 wylosowano pary ćwierćfinałowe. Na białej tablicy wyraźnie można było przeczytać:
Phantom vs Enova.
Miny trochę nam zrzedły.
Za przeciwnika dostaliśmy „robota aspirującego na miano najlepszego robota minisumo na świecie” - jak piszą sami o sobie twórcy projektu Enova na stronie poświęconej robotowi.
Ich legenda owionęła nas gdy tylko weszli do Strefy – zespół 3 studentów Politechniki Gdańskiej, ubranych w kurtki “Enova”, koszuki “Enova” z laptopami “Enova” i wielkimi skrzynkami sprzętu “Enova”. A wszystko to jako obstawa pudełka 10x10x2cm!

W napięciu patrzyliśmy jak Kuba ustawia Phantoma na ringu. Przegrał losowanie monetą. Enova dostała prawo do wybierania pozycji jako druga. Jej właściciel wiedział co robi ustawiając robota tak, by miał Phantoma na linii wzroku w możliwie jak najmniejszej odległości (ustawienia nie są zupełnie dowolne – trzeba trzymać się swojej połowy).

Start. Zawodnicy jednocześnie wcisnęli przyciski na robotach.
5...
4... - wbudowane timery sprzętowe odliczały obowiązkowe opóźnienie.
3...
2...
1...
0. Enova wystartowała jak burza i zmiotła Phantoma z dohyo.
I już.

W drugiej walce, jako przegrany, Kuba zyskał prawo do ustawienia się jako drugi. Rozważnie wybrał miejsce poza zasięgiem wzwoku Enovy, możliwie jak najdalej, odwlekając nieuniknione.Minęło odliczanie. Roboty zaczęły krążyć po ringu szukając się nawzajem.
Enova zlokalizowała Phantoma. Ruszyła jak burza. Ale Phantom był przygotowany. Dostrzegłszy ją jednym z bocznych czujników zrobił unik.
Niedostatecznie szybko. Enova trafiła go w bok i roboty zakleszczyły się. Zaczęły obracać się w zwarciu próbując zyskać przewagę. Widownia wstrzymywała oddechy.
Wreszcie blokada poluzowała się i roboty się rozdzieliły. Enova kontynuowała natarcie. Szarżowała z pełną mocą silników. Gdyby trafiła byłoby po wszystkim.Gdyby. Ale Phantom, przebłyskiem sztucznej inteligencji, zastosował nieopisany unik i popchnął jadącą ku linii Enovę, która nie zdążyła wyhamować i wypadła z dohyo.
Phantom wygrał.
Nie mogliśmy uwierzyć, ale ten mały, niepozorny robot naprawdę to zrobił!

Oprócz naszych, równolele rozgrywały się jeszcze walki Sumo.
Są to 3 kilogamowe potwory z silnikami o mocy wiertarki. Ich rozgrywki budzą zawsze ogromne emocje.  Szczególnie ze czasem towarzyszy im krew, bo gdy takie monstrum wypadnie za linię ringu, a program mówi „atakować wszystko”...

Line follower. Tu robot musi w jak najkrótszym czasie przejechać po linii. Nie jest to łatwe bo trasa składa się z samych ostrych zakrętów a zasady są proste: kto się zgubi – odpada.

LEGO Line Follower – analogicznie, tylko konstrukcje są z LEGO. Tutaj nasi koledzy zdeklasowali konkurencję, zajmując 1 i 2 miejsce.

I wreszcie: Free Style. Chyba najbardziej widowiskowa konkurencja. Konstruktorzy mają wolną rękę. Im konstrukcja bardziej oryginalna tym lepiej. W tym roku dominowały Ciacho-koptery. Zdalnie sterowane, latające roboty z różną ilością śmigieł i diód.

Natomiast poza dyscyplinami konkursowymi, mogliśmy podziwiać prawdziwego, bezzałogowego Drona. Przywieziony przez jednego ze sponsorów, powieszony został nad naszymi głowami w hali głównej. Jego możliwości zostały nam przedstawione podczas otwarcia w postaci filmu wideo. Naprawdę imponujące.

Natomiast patrząc niżej można było napotkać i zostać sfilmowanym przez oryginalnego, policyjnego robota saperskiego.

Sumując to wszystko razem otrzymuje się naprawdę emocjonujący dzień. Z zawodów wyszliśmy bardzo zadowoleni. Nasze pionierskie Minisumo spisały się dzielnie i pozwoliły na wyciągnięcie bardzo konkretnych wniosków na przyszłość. Udowodniliśmy sobie że potrafimy tworzyć zaawansowane technologicznie roboty i już mamy pomysł jak to wykorzystać jeszcze lepiej.

oprac.Karolina Polańska

<<< powrót
Pozycjonowanie Wałbrzych | Tworzenie stron internetowych HM Sp. z o.o www.hm.pl | Profesjonalny hosting www.hb.pl